Odpoczywanie

Odpoczywanie - Wojciech Eichelberger

Może się to wydać dziwne a nawet śmieszne, że poważna instytucja jaką jest Instytut Psychoimmunologii - w ramach szkoleniowego programu 8xO - uczy ludzi odpoczywania. Przecież wystarczy znaleźć odpowiedni czas i miejsce i samo się zrobi - każdy powie. W istocie tak powinno być, ale coraz częściej i u coraz większej ilości ludzi niestety tak nie jest.
Jakiś czas temu przyszedł do mnie młody jeszcze mężczyzna piastujący odpowiedzialne stanowisko w dużej firmie. Opowiedział mi o tym, jak to po wielu latach bez urlopu dłuższego niż trzy dni wybrał się wreszcie w to wymarzone miejsce, w którym niegdyś tak wspaniale wypoczął. Pogoda była tak samo piękna jak wtedy, to samo rozłożyste drzewo szumiało nad brzegiem tego samego, błękitnego jeziora, tak samo jak wtedy wyciągnął się pod tym drzewem na wygodnym leżaku - i po kilku dniach uciekł stamtąd w popłochu. "Nie mogłem się wyłączyć i poczuć gdzie jestem, bez przerwy myślałem o pracy i czułem narastający niepokój. Coś jest ze mną nie tak". Miał rację.

Każdy żywy organizm działa w dwóch podstawowych trybach: w trybie mobilizacji i w trybie regeneracji. Dopóki jest zdrowy przełącza się automatycznie z jednego na drugi w zależności od sytuacji; gdy sytuacja tego wymaga, mobilizuje się - wydatkując duże ilości energii - a gdy tylko okoliczności na to pozwolą, bez zwłoki przełącza się na tryb regeneracji i odnawia swoje energetyczne zasoby. Łatwo to zaobserwować w zachowaniu zwierząt. Niezrównanym przykładem sprawności tego mechanizmu jest scena z kultowego filmu "Wejście smoka". Bohater, mistrz sztuk walki, w trakcie porywającej i skutecznej bitwy z przeważającymi siłami wroga zostaje uwięziony w stalowej pułapce. W jednej chwili orientuje się, że nie ma szans się z niej wydostać, więc natychmiast siada i wchodzi w głęboki wypoczynkowy trans. Ta scena, jak żadna inna, znamionuje jego prawdziwe mistrzostwo. Wracając do mojego klienta można, więc powiedzieć, że zaciął mu się automatyczny przełącznik trybów. Należało się tego spodziewać, bo także w ludzkim organizmie obowiązuje znana w przyrodzie zasada, że funkcje i organy nieużywane - zanikają. Choć w tym wypadku należałoby raczej mówić o zapieczeniu się tego, niezwykle ważnego, przełącznika. Na skutek wieloletniej nieprzerwanej pracy pod dużym napięciem urządzenie się po prostu przegrzało. Taki zacięty przełącznik po pewnym czasie zacznie powodować kłopoty z zasypianiem, budzenie się w nocy, zaburzenia łaknienia i wydalania, spadek potencji seksualnej, drażliwość - aż w końcu może doprowadzić organizm do stanu wypalenia energetycznego. A odblokować go i przywrócić jego naturalne funkcje nie jest wcale łatwo. Znacznie łatwiej i ekonomiczniej jest zapobiegać takiej sytuacji. Aby jej zapobiec trzeba jak najczęściej, przy każdej nadarzającej się okazji, przełącznika używać.

Oto więc krótka instrukcja obsługi przełącznika trybów na ciężkie czasy:


Życzę Czytelnikom i Redakcji B.C. dobrych Świąt i oby się nikomu przełącznik nie zaciął.