"Koń, jaki jest, każdy widzi"

"Koń, jaki jest, każdy widzi" - Wojciech Eichelberger

Tytuł tego felietonu to słynne powiedzenie Husserla twórcy fenomenologii, jednej z najciekawszych, najbardziej inspirujących szkół filozoficznych. Jej podstawowa teza sprowadza się do tego, że odpowiedź na wszelkie filozoficzne i egzystencjalne dylematy i pytania ludzkości zawiera się nie w świecie myśli i idei lecz w świecie realnych bytów i zdarzeń, w świecie, którego zmysłowo doświadczamy. Problem w tym, że nie potrafimy doświadczać świata takim jakim jest naprawdę lecz doświadczamy go przez pryzmat naszych koncepcji, przeświadczeń, z góry powziętych przekonań i wyobrażeń. Abyśmy mogli więc odnaleźć odpowiedzi na trapiące nas odwieczne pytania musimy jedynie, zdaniem Husserla, odzyskać umiejętność, wolnej od wszelkich założeń, bezstronnej, rzec można czystej obserwacji. Husserl nazywa to "metodą fenomenologiczną".

W kontekście psycho-immunologii czyli nauki i praktyki zajmującej się psychicznymi uwarunkowaniami odporności na trudny los, stres i choroby a krótko mówiąc tym w jaki sposób umysł wpływa na ciało - metoda fenomenologiczna wydaje się być nieoceniona. Choćby dlatego, że jak pokazują wyniki badań, w skrajnych wypadkach do 80% subiektywnie odczuwanego stresu ma niewiele wspólnego z trudną rzeczywistością lecz wynika z naszych przeświadczeń i przekonań na temat tej rzeczywistości. Tak więc większość naszych cierpień bierze się stąd, że zamiast doświadczać rzeczywistości taką jaką jest doświadczamy jej - wyprodukowanej przez nasz własny umysł - interpretacji. To dobra wiadomość bo jak wiemy, mimo wszystko łatwiej jest zmienić nawet nasze najbardziej ulubione poglądy i interpretacje niż rzeczywistość.

Dla psycho-immunologii szczególnie ważną sprawą jest to jak ludzki umysł interpretuje rzeczywistość ciała. Ta interpretacja określa bowiem sposób w jaki ciało jest traktowane a to z kolei w wielkiej mierze wyznacza szanse ciała na rozwinięcie jego potencjału i przeżycia swego czasu w miarę sensownie i zdrowo. Nie wdając się w głęboką psychologię wyliczmy więc kilka, najczęściej spotykanych nieprzychylnych interpretacji dotyczących rzeczywistości ciała. Są to; ciało jako dzika bestia, ciało jako siedlisko brudu i grzechu, ciało jako naczynie rozkoszy, ciało jako udręka, ciało jako zło konieczne, ciało jako pojemnik na jedzenie, ciało jako przedmiot pożądania, ciało jako ziemia nieznana, ciało jako narzędzie, ciało jako niewolnik, ciało jako więzienie, ciało jako schronienie, ciało jako postument dla głowy, ciało jako środek lokomocji i w końcu ciało jako koń roboczy.

Nawet bez używania metody fenomenologicznej, widać gołym okiem , że wszystkie powyżej wymienione sposoby myślenia o ciele dają mu marne widoki na przyszłość i grożą popełnianiem wobec niego różnorakich nadużyć. Pewne nadzieje stwarza jedynie postrzeganie ciała jako konia roboczego, pod warunkiem wszakże, że za radą Husserla zobaczymy tego konia takim jakim jest naprawdę.

Spójrzmy więc fenomenologicznie, bezstronnie i na świeżo na nasze ciało i spróbujmy je opisać. Analogia do konia bardzo nam w tym pomoże. Zacznijmy od tego, że nasz "ciałokoń" jest żywym organizmem, nieodłączną częścią świata przyrody żyjącą w zgodzie z biologicznymi i gwiezdnymi rytmami. Znaczy to m.in. tyle, że:
- jest zrobiony z krwi, ciała i kości (nie z żelaza !!!)
- potrzebuje czystego powietrza do oddychania i czystej wody do picia,
- w dzień pracuje a w nocy odpoczywa, ma wolne raz w tygodniu (wtedy robi co chce!)
- potrzebuje w spokoju (nie w trakcie ciągnięcia wozu! ) zjeść coś pożywnego trzy razy w ciągu dnia,
- nie ma potrzeby objadania się na noc,
- ma swoją, najlepszą dla niego, prostą, energetyzującą i smaczną dietę (nie je za mało ani za dużo i unika wyszukanych potraw)
- nie służy mu picie alkoholu ani oddychanie dymem,
- nie pociągnie więcej niż może i nie udaje, że może gdy nie może,
- od czasu do czasu potrzebuje dobrego towarzystwa i dobrego słowa, a także zabawy, poklepania i pochwały,
- Ale najważniejsze jest to, że jest jeden, jedyny i niewymienialny, taki jaki nam przypadł w udziale i że ani innego ani nowego mieć już nie będziemy. Musi nam wystarczyć na całe życie, na szkoły, na wiele lat pracy, na ewentualne wychowanie dzieci, na wywiązanie się z różnych innych zobowiązań, na oglądanie i poznawanie świata i ludzi, realizowanie pasji i zainteresowań, na wszystkie powitania i pożegnania, na chrzciny, wesela i inne zabawy.

Jeśli uznamy, że taki rzeczywiście jest ten koń, to nie mamy innego wyjścia tylko dobrze poznać jego właściwości i instrukcję obsługi i zacząć mądrze, profesjonalnie o niego dbać. Wtedy da z siebie wszystko, będzie silny i zdrowy i osiągnie o niebo więcej niż zajeżdżona i skatowana szkapa, której nie dają ani dobrze jeść ani wypocząć. Można powiedzieć, że psychoimmunologia m.in. zajmuje się tworzeniem i doskonaleniem zintegrowanych - uwzględniających interakcję ciała i umysłu - programów obsługi ludzkiego organizmu służących budowaniu jego szeroko rozumianej odporności i uruchamianiu jego energetycznego potencjału. Nazywamy to budowaniem kompetencji w zakresie zarządzania własną energią życiową.